Gdy już obejrzeliśmy to słynne Betlejem Brauna z każdej strony i wracaliśmy z powrotem do samochodu pozostawionego na leśnym parkingu, rozmyslaliśmy sobie, czy w obecnych czasach takie coś byłoby jeszcze możliwe, aby taką sztukę tworzyć teraz. I doszliśmy do wspólnego wniosku, że byłoby z tym raczej kiepsko. Bo załóżmy, że Matthias Bernhard Braun żyje teraz, a nie z epoce baroku… Musi się wybrać do magistratu, aby zgłosić, że ma pomysł na rzeźbę. Tam zaczynają go maglować: z czego ma postawć ta rzeźba, jak ma zostać posadowiona, na czym, jakie będzie jej usytuowanie, czy surowiec zawiera ciężkie metale… „Jak pan zamierza to dostarczyć na miejsce? – padłoby niewątpliwie takie pytanie. Na to odpowiedź artysty byłaby prosta: „Wszystko wyrzeźbię na miejscu”. W ślad za tym pojawiłyby się kolejne kwestie: o zabezpiecznie placu budowy, oznakowanie, ogrodzenie, koszty inwestycji, współfinansownie z unii, instalacje odromowe, barierki, podjazdy dla niepełnosprawnych, miejsce na gastronomię, punkt zbiórki ludzi na wypadek katastrofy, ciągi komunikacyjne, przestrzeganie lęgu sowy uszatej, systemu poboru opłat, tabela zwolnień z tych opłat, kamery i monitoring, zgodność z normami wszelkiej maści, ekologiczne oświetlenie zmierzchowe i tak dalej. Zanim by więc rzeźbiarz zdążył wbić dłuto w leśny kamień, już by mu przeszła cała wena.

Ale trzysta lat temu wszystko to było możliwe. Inwestor i pomysłodawca – hrabia Sporck namawia artystę Matthiasa Brauna do wykonania rzeźb. Artysta wcześniej zdobył już rozgłos i wielokrotnie dowiódł wysokiej jakości swojej pracy. Dorobił się kilku rzeźb na Moście Karola w Pradze, ozdobił też posągami wiele znamienitych czeskich pałaców, a także praski budynek Clementinum. Kolejnych 20 lat spędza w Kuks, gdzie na zlecenie hrabiego wykonuje posągi Cnót i Występków (pokazywałam Ci je w poprzednim artykule, ale jeśli ten artykuł nie jest Ci jeszcze znany, zachęcam Cię do odwiedzenia szpitala w Kuks), kilka posągów aniołów i alegorii, a następnie daje się namówić na stworzenie ekscentrycznej grupy rzeźb w leśnych ostępach.

Ja dotrzeć do Betlejem Brauna?
Jak już wspomniałam wcześniej, nasze auto zostawiliśmy na parkingu leśnym (parking jest bezpłatny). Przyjechaliśmy tu bezpośrednio po wizycie w Kuks. Dystans pomiędzy oboma punktami to zaledwie 6 km.
Gdyby nie dość późna pora, pewnie zdecydowalibyśmy się na spacer – zwłaszcza że z Kuks do Betlejem prowadzi śródleśna ścieżka edykacyjna.
Można tu też dojechać koleją. W pobliżu znajdują się dwa przystanki kolejowe (spacer z przystanku we wsi Žireč ma zaledwie kilometr, natomiast z przystanku w Kuks 3,5 km).

Dziwne rzeźby w środku lasu
W okresie baroku tematów rzeźb mogłoby być kilka: postaci i sceny religijne, lub te związane z mitologią i filozofią. Ponieważ całe ogólne przesłanie Kuks miało nakłonić pacjenta i pensjonariusza do rozmylań nad sensem życia i nieuchronnością śmierci, to skoro Betlejem miało być artystycznym rozszerzeniem szpitala, tematem tutejszych rzeźbiarskich wizji również musiały być ceny biblijne.

No i tak, idąc leśną ścieżką mijamy najpierw pojedyncze rzeźby i płaskorzeźby na ścianach skał, które artysta zastał na miejscu, aby po przejściu kilkuset metrów dojść do miejsca kulminacyjnego przestawiającego scenę narodzin Jezusa w Betlejem. Rzeźba jest wielka, kilkumetrowa i niezwykle bogata w detale. Przestawia świętą rodzinę oraz zmierzających do nich trzech króli z darami. Całość dopełniają grupy zwierząt i niezliczone ornamenty.

W ostatnich latach rzeźby poddano konserwacji, to znaczy oczyszczono je z mchu i porostów. Jednak wciąż narażone są na warunki atmosferyczne. Cały kompleks został też częściowo zniszczony – najpierw w wyniku wojen austriacko-prukich w latach 1778 – 1779 i 1866, a także w trakcie wydobycia kamienia na potrzeby budowy cesarskiej twierdzy Josefov. Niszczycielkiego dzieła dopełnili wandale i czescy komuniści już w dwudziestym stuleciu. Mimo wszystko rzeźby robią wciąż niesamowite, czasami mrożące wrażenie i daleko im do sielankowego widoczku ze żłóbkiem i uśmiechniętą Panienką w roli głównej.


Jeśli podobała Ci się propozycja tego spaceru, zajrzyj po inne inspiracje w temacie czeskich wycieczek.
Zajrzyj też do naszego sklepu, aby zobaczyć, czym zajmujemy się, gdy nie spacerujemy.
Po najświeższe aktualności zapraszam Cię również na nasz fejsbukowy profil.
