Lubię marzec, bo właśnie w marcu kończy się pół roku mroku i przychodzi więcej światła. A światło to jest coś, co mnie napędza i inspiruje. Stąd też lubię fotografię i film, bo tam sprawne operowanie światłem i cieniem to dużą część mistrzostwa.
Zapraszam Cię więc po inspiracje marca: Filipa Springera, Jonnę Jinton i Ingę Schuster.








