Poziomki już są, znaczy że zaczyna się lato

Poziomki, sezon na poziomki

Wiosna na wsi to nieustający korowód zdarzeń. Zawsze na niego czekam. I zauważyłam, że tylko gdy pojawią się fiołki, następne kwiatowe, ziołowe i owocowe premiery odbywają jedna po drugiej -błyskawicznie i bez chwili wytchnienia. Ledwo więc uporałam się z fiołkową lemoniadą, octem z bzu lilaka, syropem z mniszka i powidłami z płatków róży, a już trzeba wybierać się ze słoikiem po poziomki. Znaczy więc, że w zasadzie to zaczyna się lato…

Poziomki na dłoni

Poziomki w lesie i ogrodzie

Mam na podorędziu zarówno te leśne, jak i te ogrodowe. Na grządce posadziłam w tamtym roku jeden krzak kupiony na zielonym rynku. Wczesną wiosną przecięłam go łopatą na cztery części i rozsadziłam osobno, jako cztery nowe roślinki. Wszystkie się przyjęły i wszystkie kwitną. Znaczy, że w tym roku uzyskam spory zbiór do codziennego podjadania.

Poziomka ogrodowa różni się jednak smakiem i aromatem od tych dziko rosnących, które znajduję tu wszędzie. Lasy, przydrożne rowy, skrajne partie łąk – wszystko tu oblepione jest tym owocem. I w tamtym roku, gdy parokrotnie wychodziłam na poziomkowe zbiory, dziwiłam się, że nikt ich tu nie zbiera.

Poziomki w słoiczku

Właściwości poziomek

Oprócz cudownego smaku oraz zniewalającego aromatu, poziomki mają też cały szereg leczniczych właściwości:

  • są bogatym źródłem witaminy C,
  • zawierają karoten, są więc doskonałe w blokowaniu wchłaniania „złego” cholesterolu, dbają o nasze oczy, młody wygląd cery i jej złotawy kolor, zapobiegają rozwojowi nowotworów,
  • są niskokaloryczne (zjedzenie 100 g poziomek dostarczy nam jedynie 40 kcal),
  • maja w sobie dużo potasu, są więc naszym sprzymierzeńcem w dbaniu o naszą krew, odpowiednie ciśnienie i jej skład,
  • działają przeciwbiegunkowo, przeciwzapalnie i przeciwkrwotocznie, a to za sprawą licznych garbników (katechiny, ellagotaniny),
  • mają też działanie moczopędne, co pomaga w zwalczaniu kamicy nerkowej i zapaleniu pęcherza,
  • pomagają w dbaniu o zdrowe dziąsła i utrudniają osadzanie się kamienia nazębnego. Są w składzie niektórych płukanek do ust, zwalczających stany zapalne w obrębie jamy ustnej.

Tyle mówi moja zielarska biblia. I mnie to tym bardziej przekonuje, aby tymi owocami objadać się, ile wlezie.

Poziomki na trawce i w słoiku

Co będzie robione z poziomek we FrouFrouKowie?

Właśnie rozpoczęłam suszenie liści i owoców na herbatkę. Do robienia owocowych herbat (czy to z malin, jeżyn, czy z poziomek) zawsze używam nie tylko owoców, ale i liści. Cała roślina ma bowiem lecznicze właściwości. Tak mówią książki, które stoją w mojej biblioteczce i tego się trzymam. W tym roku do zaparzania herbatek przygotowanych w domu posłużą mi specjalne papierowe woreczki, które już do mnie jadą. Zamówiłam ich więcej niż potrzebuję, więc udostępnię je w sklepie, gdy już będą na miejscu. Ktoś chętny?

Pierwszy zbiór nie był szczególnie obfity, bo poziomki dopiero startują. Pierwsze pół litra owoców zasypałam cukrem w słoiku i ustawiłam je na oknie po słonecznej stronie mieszkania. Jednak wychodzę teraz na spacer codziennie rano i za każdym razem przyniosę kolejną partię. Słój będę uzupełniać przez kilka dni. Odczekam, aż zbierze się większa ilość soku, który zleję do butelki i wypijemy go z wodą mineralną.

Poziomki w słoiku

Pozostałe w słoiku owoce wciąż jeszcze zawierają sok i całe mnóstwo aromatu. Po lekkim zagotowaniu zrobi się przepyszny dżemik. Poziomki zawierają mnóstwo pektyny. Do dżemu nie trzeba więc jej dostarczać z zewnątrz. Żadne żelfixy nie są już potrzebne. Kilka minut na palniku wystarczy, aby po przełożeniu do słoiczka i ostudzeniu uzyskać czerwoną, słodką i pachnącą frużelinę. Do świeżej bułki – przepychota.

Poziomki pod cukrem, w słoiku

Jeśli owoców będzie dużo, a na raze wszystko na to wskazuje, nastawię też ocet poziomkowy. Mam swoją „złotą proporcję”, którą stosuję do wszystkich domowych octów: cztery łyżki cukru na litr wody. Owoce zalewam roztworem, dodaję kilka łyżek dobrego, żywego octu (np. z jabłek) jako starter. Przykrywam gazą i odstawiam w chłodniejsze, ciemne miejsce. Codziennie mieszam, aby na wierzchu nie zbierała się piana, która niestety lubi spleśnieć. Piana jednak jest objawem, że bakterie działają we właściwym kierunku i że rozpoczęła się właśnie octowa fermentacja. Po około 3-4 tygodniach ocet można odcedzić i zlać do buteleczki. Do przygotowania domowego sosu winegret doskonały…

Poziomki w słoiczku

Jednego roku poeksperymentowałam trochę i resztki po zrobieniu octu wykorzystałam do „podkręcenia” domowej musztardy. I to był świetny pomysł na to, aby absolutnie niczego nie zmarnować. No i oczywiście sama musztarda zyskała na kolorze i aromacie. W tym roku być może też to zastosuję.

Nie wszystko jest jak po maśle…

Na pewno jednak nie powtórzę swojego błędu sprzed lat i nie zrobię poziomkowej nalewki, albo być może poszukam lepszego przepisu. Nalewka, którą wykonałam kiedyś, była gorzkawa, nie miała zachęcającego koloru i w ogóle nie mam z nią związanych dobrych wspomnień, poza tym, że samo zbieranie owoców było przyjemne. Dopuszczam jednak, że czasem trzeba się „przejechać”, aby poszukać innych rozwiązań i sięgnąć do innych źródeł. Zobaczymy…

Poziomki w słoiczku

Jeśli wciąż jesteś głodna owocowych i ziołowych tematów, zapraszam Cię do poszperania w moich zasobach:

Poziomki leśne w słoiku

Może Ci się spodoba również:

1 komentarz

  1. […] Postanowiłam zrobić nalewkę z poziomek (Pisałam o tym w osobnym artykule – KLIK). Wiem już, że aby nalewka poziomkowa nie miała w sobie goryczy, trzeba najpierw […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *