Pochód pielgrzymów. Chór niewolników z Nabucco. Bitwa pod Morannonem. Albo po prostu zebranie rodzin Radia Maryja… Każdy ma swoje skojarzenia, gdy widzi zimowe sceny ze Szrenicy i Hali Szrenickiej. Mi najbliżej chyba jednak do tych pielgrzymów, choć sceny z „Władcy pierścieni” też chętnie umieściłabym właśnie tu. Nie trzeba się zaraz pakować w dalekie loty do Nowej Zelandii.

Hala Szrenicka i spółka
Szrenica wraz z rozpościerającą się u jej podnóży Halą Szrenicką to zdecydowanie jeden z ciekawszych punktów widokowych w zachodniej części Karkonoszy, z którego przy dobrej widoczności obejrzysz Kotlinę Jeleniogórską, Góry Izerskie i zerkniesz, co tam nowego u Czechów. Jej usytuowanie względem róży wiatrów powoduje, że panuje tu ciekawy, mroźny i wymagający mikroklimat, który sprawia, że dni mroźnych jest tu zazwyczaj więcej niż w Tatrach. I to właśnie ten mróz rysuje te zapierające w piersiach dech scenerie.


Wycieczkę na Szrenicę i Halę Szrenicką łatwo zorganizujesz będąc w Szklarskiej Porębie. O ile zdobycie szczytu zimą, przy zaniedbaniach kondycji to może być jednak wyzwanie, to już dotarcie tam wyciągiem krzesełkowym może być opcją dostępną dla każdego.


Na Hali byłam chyba o każdej porze roku, jednak to właśnie wizyta zimowa pozostawiła w mojej pamięci największe wrażenia – właśnie z racji na ten niesamowity, bajkowy krajobraz z przykrytymi śniegiem drzewami w roli głównej.
Kiedy i jak zorganizować wycieczkę na Szrenicę i Halę Szrenicką?
Po pierwsze trzeba obserwować pogodę – i to w dłuższym okresie. „Pielgrzymy” tworzą się po dużych i długotrwałych opadach śniegu i utrzymują się, dopóki tylko jest mróz. Nie każdej zimy na nie trafisz, ale nawet jeśli drzewa nie zdążą obrosnąć śniegiem i lodem aż tak bardzo, warto pojechać i zobaczyć różne oblicza zimy w tym cudnym miejscu. Moje zdjęcia wykonane zostały 20 stycznia, gdy zima była już w pełnym rozkwicie.


W styczniu dzień jest jeszcze bardzo krótki. Postanowiłam więc wyruszyć do Szklarskiej Poręby tak wcześnie, jak się da. W mieście napotkałam niemały problem ze znalezieniem parkingu (trwały ferie zimowe, sezon narciarski w pełni). Około godziny czekałam też w kolejce do wyciągu. Kolejne kwadranse spędziłam na siodełku wyciągu. To wszystko sprawiło, że na Szrenicy byłam dopiero koło południa.
Korzystałam z wyciągu krzesełkowego, który w dwóch etapach (tak, po drodze jest przesiadka) zabrał mnie na Szrenicę. Wyciągiem można wwozić zwierzęta, jednak krzesełka nie mają zabezpieczeń, trzeba więc uważać na pupila. Z górnej stacji wyciągu pozostało do pokonania niewysokie wzniesienie, z pokonaniem którego radzą sobie i dzieci, i osoby starsze.

Schroniska
Do dyspozycji na szlaku spaceru są dwa schroniska: na Szrenicy i na Hali Szrenickiej. Obydwa dzieli pół godziny marszu – nie wliczając sesji fotograficznych, zachwytów, wylegiwania się na śniegu. I jeśli chcesz posmakować zimowej herbaty i ogrzać się podczas mroźnej wyprawy, to to jest również świetna okazja. A nigdzie, przenigdzie herbata z cytryną nie smakuje tak bardzo, jak w górach, gdy wszystko przemarznie Ci do kości.




Przebieg spaceru i czas przejścia
Aby przejść od górnej stacji wyciągu z powrotem do Szklarskiej Poręby trzeba liczyć się z czasem koło 4-5 godzin przebywania na mrozie. Można szybciej? Oczywiście… Mi zeszło długo, bo sporo czasu poświęciłam na robienie fotografii, kluczenie po Hali Szrenickiej w te i we w te, oglądanie narciarzy, picie zimowej herbaty w schronisku. Zatrzymałam się też na drobną przekąskę w drewnianej chacie przy Rozdrożu pod Kamieńczykiem. No i oblodzone zejście przy wodospadzie Kamieńczyka też nie należało do przyjemności. Na pewno nie da się przejść tego fragmentu szybko. Dziś wiem, że warto tam zabrać raczki, choćby tylko na ten oblodzony kawałeczek.


Trasa:
- Start: górna stacja wyciągu na Szrenicę
- Czarnym szlakiem podejście na Szrenicę
- Czerwonym szlakiem zejście na Halę Szrenicką
- Dalej czerwonym szlakiem: w dolinę Kamieńczyka aż do rozdroża pod Kamieńczykiem
- Na chwilę w prawo zielonym szlakiem do Skrzyżowania szlaków „Wysoki Most”
- Czarnym szlakiem zejście do Szklarskiej Poręby




Dziękuję
Cieszę się, że dotarłaś aż tu. Skomentuj, jeśli podoba Ci się pomysł na ten spacer. Albo obejrzyj inne relacje z moich wycieczek po Polsce.

Mega fajny opis Szrenicy, chce sie tam pojechac w tym sezonie bo wyglada przepieknie jak jest snieg i mróz, serio klimat jak z bajki
Dziękuję. Jesteśmy tam często, bo mieszkamy blisko. I dlatego wiemy, że Szrenica zimą jest najpiękniejsza. 🙂