Stara cementownia Rudersdorf bei Berlin

Szukając ciekawych miejsc wokół Berlina, przyglądałam się kolejno zdjęciom wszystkich miejscowości, które udostępnia Google i wierzyłam, że znajdę wśród nich coś niespodziewanego, ciekawego, takiego, do którego warto by się udać na choćby pół dnia. I tak oto właśnie – po obrazkach – trafiłam na niesmowitą scenerię nieczynnej cementowni w miejscowości Rudersdorf bei Berlin.

Bateria pieców szybowych Rudersdorf bei Berlin

Park Muzealny Rudersdorf

Po zamknięciu zakładów w 1990 roku, utworzono tu park muzealny, w którym na 17 hektarach udostępniono do zwiedzania budowle, konstrukcje transportowe, części linii produkcyjnej. Pokazano, jak działała komunikacja, jak odbywał się wypał wapna, ale i jak wyglądało zwykłe życie pracowników operujących przy tych gigantycznych piecach.

Ale po kolei…

Początek trasy

Przechodzę przez niewieki budynek, w którym znajduje się kasa i informacja turystyczna. Kupuję podstawowy bilet (8 Euro/ 2024 r.) na samodzielne zwiedzanie bez przewodnika. Przy okazji dowiaduję się, że po wcześniejszym umówieniu się i za odpowiednio wyższą kwotę mogę odbyć również spacer z przewodnikiem. Do wyboru mam trasę historyczną lub geologiczną. Zwłaszcza ta druga byłaby w polu moich zainteresowań, a to dlatego, że przy okazji ktoś pokazałby mi, jak i gdzie szukać skamielin. A ja mam w sobie wciąż pulsującą i nijak nie starzejącą się żyłkę odkrywcy. Więc to z pewnością byłoby coś dla mnie. Nie tym razem jednak…

Wychodzę na szeroką ulicę, wyposażona w mapkę. Drogę wskazują mi ustawione co kawałek czarne zabytkowe górnicze wagoniki.

Już na samym początku trasy zwiedzam pierwsze obiekty: XIX-wieczne wapienniki i solidny most łukowy. Zaglądam też do mieszkania zarządcy tego zakładu. Jednak większość mojej uwagi zabiera na ten moment punkt widokowy, z którego mam okazję obejrzeć wciąż działający, olbrzymi kamieniołom.

Rudersdorf bei Berlin kopalnia wapienia, kamieniołom

Most łukowy - Rudersdorf bei Berlin

Rezydencja właściciela cementowni w Rudersdorf bei Berlin

Po chwili jednak wracam na szeroką, brukowaną drogę i mijam kolejne punkty: kolekcję kamieni z ich opisami (tylko po niemiecku), stanowisko archeologiczne z starym, małym wyrobiskiem kamienia, świadcżacym, że wydobycie odbywało się tu już w czasach prehistorycznych. Przechodzę też obok koziej zagrody, która mnie zatrzymuje przez dłuższą chwilę. Jest tu przyjemnie i miło – spory cień daje chwilę wytchnienia od upału, no i te kozy są naprawdę zabawne.

Rudersdorf - kozia zagroda

Mijam jeszcze zagrodę albo czegoś na kształt ogródka, w którym ktoś zgromadził kolekcję ziół typowych dla tych terenów. Jednak ogródek wygląda na zaniedbany i gęste rośliny sięgające powyżej głowy zniechęcają, aby buszować w tym zbożu.

Idę dalej, bo właściwym celem tej wycieczki jest…

Ano właśnie. Zanim dotrę do końca tego szlaku, mija dobra godzina. Pierwsze kominy dostrzegam w zaroślach po lewej stronie. I decyduję się wejść na polankę, która okazuje się być jednocześnie miejscem, przy którym znajduję początek drewnianego pomostu zawieszonego ponad baterią pieców szybowych. Sama bateria robi olbrzymie wrażenie i wtedy ponownie przekonuję się, że mój nos do wyszukiwania nadzwycajnych atrakcji mnie nie zawiódł. Chodzę po pomoście w tę i z powrotem, przyglądając się kolejnym detalom i perspektywom. Bardzo mnie kręcą takie konstrukcje. A że jest wcześnie i jestem tu sama, mam sporo czasu i okazji, aby wziąć z tego miejsca wszystko co się da: kolory, zapachy i tę urzekającą ciszę.

Rudersdorf - bateria pieców szybowych

Rudersdorf - komin

Sam pomost to też fajny punkt do oglądania tej industrialnej, postapokaliptycznej okolicy – zgliszczy po dawnych zakładach chemicznych, starych wyrobisk i składowisk, resztek torowiska, rusztowań, itd.

Stara cementownia w Rudersdorf bei Berlin

Ale wróćmy na moment do historii…

Miejsce, w którym jestem, to Chemiewerk Rüdersdorf – olbrzymie, opuszczone zakłady chemiczne, które w 1900 r. założyła forma C.O. Wegener. Zakłady powstały w tej lokalizacji ze względu na bliskość złóż wapiennych. Wapień zaś przetwarzano tu na cement i wapno palone. Produkowany surowiec i wydobywane z ziemi kamienie służyły jako budulec dla Bramy Brandenburskiej, Katedry Berlińskiej, Reichstagu, Stadionu Olimpijskiego, a nawet pałacu Sanssouci w Poczdamie.

W 1925 r. firma została notowana na giełdzie, a w latach trzydziestych XX w. nastąpił jej niebywały rozkwit, który dodatkowo zintensyfikowały zamówienia na wielkie inwestycje i konstrukcje, gdy Niemcy szykowały się do wojny. Budowa autostrad Rzeszy, umocnień, schronów przeciwlotniczych pochłaniała masę cementu.

Wypalano tu wapno w ultranowoczesnych piecach obrotowych do 1939 r. W czasie wojny produkowano tu także syntetyczny boksyt, wykorzystywany potem przy produkcji aluminium.

W maju 1945 wieś Rudersdorf skapitulowała przed rosyjską armią i na terenie fabryki zwycięskie wojska utworzyły obóz jeniecki dla żołnierzy nazistowskich. Wtedy dokonano rozbiórki większości hal fabrycznych, a urządzenia i maszyny rozparcelowano i wywieziono pociągami do Związku Radzieckiego jako część reparacji wojennych.

Fabryka wznowiła działalność w 1949r. jako fabryka nawozów. Produkowanu to m.in. fosforan magnezu i eksportowano go stąd do całej Europy. Rozbudowywano fabrykę, dokładano nowe piece. Zaczęto produkować kwas siarkowy i półprodukty dla pasz, choć to cement wciąż był flagowym poduktem tego zakładu.

Działalność fabryki zastopowana została krótko po zjednoczeniu Niemiec, kiedy to upadło wiele wschodnioniemieckich przedsiębiorstw. Przy okazji demontowania zakładu, natrafiono na trop jednego z większych skandali ekologicznych w Brandenburgii. Z nieszczelnych beczek do okolicznych wąwozów wyciekały niesamowite ilości ropy. Badacze odkryli też w pełni wyposażone laboratorium chemiczne z zapasami wysoce toksycznych substancji, takich jak kwas azotowy i masłowy.

Fabrykę ostatecznie zamknięto w 1999 r.

Gotowy plan filmowy

Miejsce jest olbrzymie, na wpół dzikie, nieprzeniknione, a konstrukcje niebywałe. Nic dziwnego, że ten zakątek kraju ulubili sobie filmowcy. Kręcono tu między innymi sceny do filmu „Igrzyska śmierci” oraz innych hollywoodzkich produkcji: „Enemy at the Gates”, „Monuments Men”. Rammstein nakręcił tu liczne ujęcia do teledysku piosenki „America”.

A teraz…?

A teraz można się przechadzać wśród kominów, ale trzeba koniecznie też wejść na poziom poniżej, gdzie z bliska można przyjrzeć się paleniskom olbrzymich pieców. W pomieszczeniach palarni zaaranżowano przestrzeń, w których urządza się wystawy sztuki. Ja trafiłam na bardzo ciekawą ekspozycję prac i obrazów Clemensa Schergauta.

Rudersdorf - wystawa sztuki

Rudersdorf bei Berlin - wystawa w cementowni

Sztuka w cementowni Rudersdorf bei Berlin

Odwracając wzrok od sztuki od razu widzę też industrialne urządzenia – oprócz gigantycznych pieców są tu też pochylnie, zwoje grubych łańcuchów, stare windy i cały system wewnętrznego transportu. No, bardzo mi się to podoba…

Rudersdorf bei Berlin - piece, cementownia

Po wyjściu z budynku idę przez moment w stronę starej hali zakładów chemicznych. Przechodzę przez niskie ogrodzenie z napisem „Eintritt verboten” i fotografuję baterię pieców z drugiej strony. I stwierdzam, że z każdej perspektywy bateria wygląda ciekawie.

Rudersdorf - bateria pieców szybowych

Pozostała część parku

Bateria pieców znajduje się w najdalej odsuniętym od bramy głównej zakątku parku. Od tej pory mogę już tylko wracać. Wybieram drogę w lewo pod górkę, aby obejrzeć pozostałe budynki kompleksu: wysoką platformę służącą kiedyś do przeładunku materiałów na wagony kolejowe oraz bramę o imponującej konstrukcji, która też miała zastosowanie techniczne, ale ja nie byłam dość uważna, aby doczytać o niej czegoś więcej.

Na oba obiekty można wejść. Na platformę prowadzą metalowe ażurowe schody i można przechadzać się wzdłuż niej całej. Na szczyt bramy można wejść klatkami schodowymi umieszczonymi wewnątrz budowli. I naprawdę warto to zrobić, aby obejrzeć wszystko z szerszej perspektywy.

platforma transportowa - cementownia Rudersdorf

Cementownia Rudersdorf bei Berlin - urządzenia techniczne

Cementownia Rudersdorf bei Berlin - brama

Na koniec przechodzę obok kolekcji wielgaśnych pojazdów, wagoników górniczych i maszyn wydobywczych. Urządzono tu również coś na kształt ścieżki edukacyjnej dla dzieci, gdzie pokazuje się, jak zbudować ławkę słoneczną dla żmij, domek dla jeży i tego typu ciekawe ustrojstwa. Jest tu też kilka dziecięcych zabawek – huśtawki, terenowa zjeżdżalnia, mini koparka do pracy w piaskownicy. No i obszerny, schludnie urządzony parko-ogród tuż nad samą wodą, gdzie na wielkim drewnianym leżaku odpoczywam dłuższą chwilę i jem cały prowiant, jaki zabrałam ze sobą.

Podsumowując…

  1. Cały spacer zajął mi trzy godziny. Można to zrobić szybciej, ale można też tu spokojnie spędzić cały dzień. Przyjażdżają tu rodziny, które organizują sobie pikniki, korzystając z wielu miejsc urządzonych właśnie do tego celu.

2. Najwięcej czasu zajęła mi bateria pieców szybowych oraz wystawa sztuki. Niestety nie odnalazłam wejścia na najniższy poziom budynku z piecami. Ale wiem, że jest tam wejście i że warto tam się dostać (widziałam na jednym z filmików umieszczonych na Youtube). Po prostu gdzieś przeoczyłam schody…

3. Ja przyjechałam tu autem. Na miejscu byłam ok. 9.00 i parking był prawie pusty. Jest tu miejsce na kilkanaście samochodów (bez opłaty) oraz duży prywatny parking (za opłatą) na kilkadziesiąt dalszych samochodów i autokary.

4. Z Berlina można tu się dostać również tramwajem linii 88 (wyjazd z dworca Berlin-Friedrichshagen). Przystanek docelowy znajduje się we wsi Rudersdorf – ok. 500 m od muzeum.

5. Można śledzić stronę muzeum i wstrzelić się w któryś z ciekawych eventów, jakie są tam organizowane kilka razy do roku. Najlepiej to zrobić tu:

Jeśli podoba Ci się propozycja tej wycieczki, zobacz również inne miejsca, które odwiedziłam w Niemczech:

Na koniec jeszcze jedno panoramiczne ujęcie baterii pieców, które zrobiłam wciskając coś przypadkowo w swoim aparacie fotograficznym. I teraz rozkminiam, co to był za magiczny przycisk, bo chciałabym to powtórzyć i ni cholery nie potrafię…

Bateria pieców szybowych w Rudersdorf bei Berlin

Może Ci się spodoba również:

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *